piątek, 26 lipca 2013

Lato...

Lato... ach jak ten czas biegnie...
Mój blog kurzem zarasta, ale dni są jakieś dziwnie krótkie , już dawno mówiłam że 24 na dobę to za mało ;)
Dzieci maja w końcu wakacje, nie długo wyjazd do Ojczyzny, to mniejsze już się doczekać nie może, nareszcie spotkanie z ukochaną Babcią Yuuuuupi
Ja mam cichą nadzieję odpocząć od pracy i wyrwać się tak na 5 min  z tego realnego świata :)

Życzę wszystkim udanych wakacji, upragnionego odpoczynku, beztroskich letnich chwil ...

 na koniec poczęstuję Was tortem imieninowym mojego męża oraz naszym rocznicowym (oczywiscie moje dzielo )

TORT  KAWOWY
 
 
 



TORT CYTRYNOWO - TRUSKAWKOWY NA NASZA 17 ROCZNICE SLUBU :)

 
 
 
 
 
 
 
 
 
Do następnego, pozdrawiam Ania :)))


wtorek, 5 marca 2013

Motyl :)


 
Mój śliczny MOTYL :)
skończyłam już jakiś czas temu , ale nie pokazywałam bo wciąż  czeka na odpowiednią ramę aby mógł w końcu zawisnąć nad moim łóżkiem.  Obawiam się jednak , że poszukiwanie odpowiedniej  troche potrwa , ponieważ nie mam ani czasu ani ochoty chodzić po sklepach to pokazuje teraz :)))
 
 
 
 
 
 Dużo pracy ale warto posiedzieć...;)

tak powstawal ( tylko dwa zdjecia bo ja nigdy nie mam aparatu pod reka )


 

piątek, 8 lutego 2013

Coś słodkiego :)

Wczoraj był `Tłusty czwartek` więc nie mogło zabraknąć pączków, aczkolwiek ja za nimi aż tak bardzo nie przepadam , no ale niech tradycji stanie się zadość :)


 
 
 jak już tak słodko, to dorzucę tort urodzinowy mojej Ptysi :)





Pozdrawiam Ania :)

Luty...

Czas leci nieubłaganie, dopiero witaliśmy Nowy Rok a tu juz Luty... mój blog poszedł w odstawke już zupełnie :) nie z lenistwa i braku zajęć bo tego to mi akurat nie brakuje, ale chyba dlatego, że jest to tylko jakiś dodatek do mojego wolnego czasu a tego akurat mam najmniej :)


 Metryczka dla Kubusia  :)

 
Zegar do kuchni :) 
 
 
nie napracowałam się zupełnie wcale przy nim, ponieważ zegar powstał z gotowców, nic prostrzego, jak kupić gotową naklejkę papierową i umieścić na ramie, potem jeszcze tylko dokupić odpowiedni mechanizm zegara i tadammmm gotowe :) 

niedziela, 9 grudnia 2012

bo święta tuż, tuż... pierniczki i trochę słońca w zimie :)

Jeszcze dwa tygodnie i znowu kolejne  święta, czas biegnie nieubłaganie...
Wczoraj zabrałyśmy się z Ptysia za  pierniczki i o dziwo w tym roku wyszły  NIE KAMIENIE hahhaa  trochę czasu zajęło dekorowanie, ale dałyśmy radę :-)





 




no i trochę słońca z przymrużeniem oka :)  moje dzieci uwielbiaja Minecraft wiec, kto wtajemniczony odrazu odgadnie co jest na środku narzuty dla mojego syna :)
a tak powstawała... 352 kwadraciki i proszę :)))







zapomniałam podać wymiary  :-)
220cm na 160cm
do następnego, pozdrawiam Ania!

czwartek, 22 listopada 2012

Klasyczna pudełkowa



Witam ,
naprawdę chciałabym częściej bywać na własnym blogu, ale jakoś to chyba nie moja bajka... czasem się zastanawiam , po co mi to?  myślę `` zamknę `` ale trochę mi szkoda...  wolę chyba jednak od czasu do czasu tu zajrzeć, skrobnąć parę słów i znowu zniknąć... tak wiec nie będzie pisania, pokażę tylko to, co uszyłam bardzo ostatnio,czyli w zeszłym tygodniu. Zdjęcia  jak już wiadomo też nie są moja mocną stroną, w sensie oczywiście ,że dużo czasu zajmuje robienie, wstawianie itp.
Tak więc  uszyłam Ptysi całkiem klasyczną pudełkową sukienkę , ciapła, milutka ,akurat na zimę :)


 
 
 
 
 
 
Przyznaję, że modelka tym razem była bardzo łaskawa dla mnie :)
 
*  *  * 
 
Jak już jestem to jeszcze dorzucę Halloweenowy  kostium wiedźmy, oraz trochę słodkości :)
 
 
 
 
 
 
 Na słodko, w kolejności : pyszna  cytrynowa tarta z serka mascarpone na czekoladowym spodzie, ptasie mleczko i boskie ciastka z masła orzechowego ... mniam ;)














 
Do następnego, pozdrawiam Ania!
 

poniedziałek, 10 września 2012

Koniec lata...

Lato się kończy, za chwilę jesień i zima... trochę szkoda , tym bardziej , że w tym roku całe wakacje spędziliśmy w Ojczyźnie i powrót był trochę bolesny... lenistwo pełną parą !!!
No cóż, następne wakacje za rok, a teraz póki co trzeba się jakoś ogarnąć :)))

                                                     *

Prowadzenie bloga nie jest moją najmocniejszą stroną, nie da się nie zauważyć  i   pomimo tego ,że tyle razy sobie obiecywałam... jakoś nie mogę złapać tego byka za rogi... czas, czas, czas...

Pokażę dzisiaj tylko sukienkę, uszyłam Ptysi przed wyjazdem, akurat na upalne lato w Polsce, następnie torba którą machnęłam po powrocie, tak ze złości, bo te drewniane uszy już mi się przewracały w szufladzie i postanowiłam zrobić z nimi porządek ;).
Na koniec dwie zaczęte kanwy,jedna dla mojej Misi , druga tym razem egoistycznie do mojej sypialni,  oby  tylko udało  mi się  szybko  skończyć...
Pozdrawiam Ania.

















sobota, 28 kwietnia 2012

Kobieta z perłami :)

Wieki nie zaglądałam na bloga własnego, aż mi wstyd, ale proza życia wzieła górę .   Nie ma co się usprawiedliwiać i rozpisywać.
Udało mi się dzisiaj zrobić zdjęcie mojej '' Kobiety z perłami'' przy okazji robienia zdjęć do szkolnego zadania córci pt. Polowanie na cyferki :D i tym sposobem ja upolowałam moja kanwę która zawisła już wieki temu na scianie , spogląda na mnie i stara sie przypomnieć o blogu...






 Dziękuję  najwytrwalszym którzy  jeszcze od czasu do czasu zaglądaja na mojego bloga i przepraszam , że ja sama tak rzadko na nim bywam :(
Cieplutko pozdrawiam
Ania.